Zlot Buldożków 2012

Znacie to uczucie przedłużającej się ekscytacji po powrocie z wyczekanego festiwalu, świetnych wakacji we dwoje, czy domówki dziesięciolecia? Ja tak mam dziś po Zlocie Buldożków. Pogoda dopisała, zachęcała wręcz do wyjścia z domu, więc kto żyw i buldożka w domu ma to leciał do Fortów Bema w Warszawie, aby spędzić dwie godziny w najlepszym na świecie kosmicznym towarzystwie.

Zlot jest organizowany wyłącznie społecznymi siłami. Od muffinek dla ludzi, po domowe ciasteczka dla psów przez torby wyszywane buldozimi mordkami – wszystko organizowane jest przez ludzi, którzy kochają bulwy i poświęcają swój wolny czas na pomaganie im. W tym roku całkowity dochód z gadżetów i atrakcji wędruje do Stowarzyszenia Adopcje Buldożków. Planowałam kupić kalendarz 2013, ale myślę, że na spokojnie kupie go wysyłkowo, a tymczasem zrobiliśmy sobie z Lusią i Groszkiem sesję. Jak tylko otrzymam zdjęcia to wrzucę. Tymczasem zachęcam do obejrzenia filmiku. Mimo, że jest statyczny, to widać na nim stężenie buldożka na metr kwadratowy.

Strona zlotu.

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>