Podróż samolotem z dzieckiem

Remont mieszkania, parapetówka, dziecko z kolką – tego typu sytuacje nie dotyczą tylko nas, ale także sąsiadów. Wiadomo, nic na to nie poradzimy, że jest hałas i wszyscy „dotknięci” muszą to jakoś przeżyć. A czy nie milej jest zostawić w windzie informację o planowanej imprezie, przejść się do najbliższego sąsiada z jeszcze ciepłym ciastem i przeprosić za płacz dziecka, czy chociaż poinformować jak długo będzie trwał remont i  w jakich godzinach, żeby sąsiedzi mogli ustrzec się trzygodzinnego bólu głowy?

Powyżej przykład jak poradzić sobie w samolocie. Dajemy coś od siebie wykazując zrozumienie dla współpasażerów, którzy „nie godzili się na ten los”. Jest szansa, że dość, że nie wyrzucą naszych dzieci w przestrzeń powietrzną, to jeszcze polubią je! A jak nie, to zawsze mamy zapas stoperów do uszu dla tych, którzy pragną uwolnić się od hałasu.

Proste – wystarczy pomyśleć o innych, zaplanować odpowiednie działania, a wszystko będzie może nie przyjemniejsze, ale mniej nieprzyjemne.

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>